Życie to nie bajka :)
Cześć ! Mam na imię Emily i mam siostrę bliźniaczkę która ma na imię Amber. Mamy 15 lat. Wraz z rodzicami mieszkamy w Paryżu. Kiedy miałyśmy 12 lat zginął nasz czteroletni brat Max. Pojechaliśmy nad rzekę na której dużo czasu przebywaliśmy. Pewnego dnia też tam byliśmy. Było wspaniale. Max nie umiał pływać. Nagle fale były coraz mocniejsze. Płynęłam do niego ile miałam sił. Ale woda wciągnęła go na dno. Gdy ratownicy wyjęli go z wody to już nie żył. Śmierć Maxa była dla nas wielkim szokiem. Od tamtego czasu nie jeździliśmy już nad tę rzekę. Obwiniałam się o śmierć brata. Nie wybaczę sobie tego, nie uratowałam go, chociaż mogłam. Gdy Max umarł nie pływałam już choć uwielbiałam przebywać w wodzie długimi godzinami ale po tym co się starło nie potrafiłam. Przez to co się wydarzyło chciałam popełnić samobójstwo ale Amber powstrzymała mnie przed tym. Amber nie jest tylko moją siostrą, jest także przyjaciółką. Jest przy mnie w najważniejszych chwilach. Po śmierci Maxa postanowiliśmy się przeprowadzić na drugi koniec miasta. Wszystko w starym domu kojarzyło nam się z nieżyjącym Maxem i panował wieli smutek. Gdy byliśmy już spakowani to ruszyliśmy w stronę nowego lokum. Dotarliśmy do domu i weszliśmy do środka. Głośno westchnęłam patrząc na wszystkie pomieszczenia i każdy się na mnie spojrzał. Miałam w oczach łzy. Podeszła do mnie Amber:
-Emily, mi też jest ciężko że Maxa nie ma z nami. Też chciałabym żeby był tu- przytuliła mnie mówiąc to.
Mi jeszcze bardziej popłynęły łzy, które tak często wypuszczałam na zewnątrz. Rozmazał mi się makijaż i wyglądałam okropnie. Rodzice podeszli do nas i mocno nas przytulili. W pewnej chwili tata powiedział:
- No to dziewczyny witam w nowym domu !
Każda na niego spojrzała smutnymi oczami. Ja i Amber poszłyśmy do swoich pokoi, które znajdowały się na przeciwko siebie. Zaczęłyśmy się rozpakowywać. Nagle wyjęłam z walizki zdjęcie Maxa popłynęły mi kolejny raz słone łzy. Patrząc na zdjęcie powiedziałam : "Braciszku, gdybym Ci pomogła to byłbyś teraz z nami. Powinnam Cię pilnować. Byłeś taki mały a ja... nie upilnowałam Cię. Wybacz mi to, że przeze mnie nie żyjesz. Chciałabym być teraz obok Ciebie. Strzeż mnie tam z góry, wiem że ty mi pomożesz. Wybacz, tak bardzo mi Ciebie tu brakuje" Trzymając w rękach zdjęcie uśmiechniętego Brata usiadłam na podłodze przy ścianie, przysunęłam kolana do siebie i patrzyłam na zdjęcie. Siedziałam tak przez długi czas. Po jakimś czasie usłyszałam pukanie do drzwi i weszła Amber.
- Emily, rozpakowałaś się już ?
Spojrzałam na nią z łzami w oczach. Podeszła do mnie i mocno mnie przytuliła. Dziękuję jej że nic mówiła nic więcej tylko mnie przytuliła. Podniosłam głowę do góry, spojrzałam na nią.
- Amber...- zaczęłam
-Tak? słucham Cię siostro- posłała mi uśmiech
- Bo to moja wina, że... Maź nie żyję prawda?
- NIE ! Emily, nie obwiniaj się, to nie twoja wina. Tak samo mogłoby to być przeze mnie. Ja też go nie uratowałam.
- Ale.. Ty byłaś dalej. Nie miałaś szans tak szybko do niego dopłynąć. To ja mam medale w pływaniu...
W tym samym momencie Amber posmutniała
-Amber ja... Przepraszam nie chciałam tego powiedzieć.
-Rozumiem, nie przepraszaj ale nie wracaj do przeszłości. Musimy dać sobie z tym radę. Musimy rozumiesz?!
-Tak. Dziękuję że jesteś- przytuliłam ją.
Po tym Amber wstała, wzięła ode mnie zdjęcie Maxa i postawiła je na szafce nocnej po czym wróciła do mnie i podała mi rękę żeby pomóc mi wstać. Reszta dnia została wykorzystana na rozpakowywaniu się i urządzaniu domu. Po 22.00 poszłam do pokoju Amber zapytałam się jej czy w pierwszą noc w nowym miejscu mogę z nią spać. Zgodziła się po czym wsunęłam się do niej pod kołdrę i zasnęłyśmy :)
.....
Hej ! to drugie opowiadanie :). Mam nadzieję że się spodoba. Jak tak to piszcie jak chcecie dowiedzieć się o losie bliźniaczek i ich życia :) Miłego czytania :*
-Emily, mi też jest ciężko że Maxa nie ma z nami. Też chciałabym żeby był tu- przytuliła mnie mówiąc to.
Mi jeszcze bardziej popłynęły łzy, które tak często wypuszczałam na zewnątrz. Rozmazał mi się makijaż i wyglądałam okropnie. Rodzice podeszli do nas i mocno nas przytulili. W pewnej chwili tata powiedział:
- No to dziewczyny witam w nowym domu !
Każda na niego spojrzała smutnymi oczami. Ja i Amber poszłyśmy do swoich pokoi, które znajdowały się na przeciwko siebie. Zaczęłyśmy się rozpakowywać. Nagle wyjęłam z walizki zdjęcie Maxa popłynęły mi kolejny raz słone łzy. Patrząc na zdjęcie powiedziałam : "Braciszku, gdybym Ci pomogła to byłbyś teraz z nami. Powinnam Cię pilnować. Byłeś taki mały a ja... nie upilnowałam Cię. Wybacz mi to, że przeze mnie nie żyjesz. Chciałabym być teraz obok Ciebie. Strzeż mnie tam z góry, wiem że ty mi pomożesz. Wybacz, tak bardzo mi Ciebie tu brakuje" Trzymając w rękach zdjęcie uśmiechniętego Brata usiadłam na podłodze przy ścianie, przysunęłam kolana do siebie i patrzyłam na zdjęcie. Siedziałam tak przez długi czas. Po jakimś czasie usłyszałam pukanie do drzwi i weszła Amber.
- Emily, rozpakowałaś się już ?
Spojrzałam na nią z łzami w oczach. Podeszła do mnie i mocno mnie przytuliła. Dziękuję jej że nic mówiła nic więcej tylko mnie przytuliła. Podniosłam głowę do góry, spojrzałam na nią.
- Amber...- zaczęłam
-Tak? słucham Cię siostro- posłała mi uśmiech
- Bo to moja wina, że... Maź nie żyję prawda?
- NIE ! Emily, nie obwiniaj się, to nie twoja wina. Tak samo mogłoby to być przeze mnie. Ja też go nie uratowałam.
- Ale.. Ty byłaś dalej. Nie miałaś szans tak szybko do niego dopłynąć. To ja mam medale w pływaniu...
W tym samym momencie Amber posmutniała
-Amber ja... Przepraszam nie chciałam tego powiedzieć.
-Rozumiem, nie przepraszaj ale nie wracaj do przeszłości. Musimy dać sobie z tym radę. Musimy rozumiesz?!
-Tak. Dziękuję że jesteś- przytuliłam ją.
Po tym Amber wstała, wzięła ode mnie zdjęcie Maxa i postawiła je na szafce nocnej po czym wróciła do mnie i podała mi rękę żeby pomóc mi wstać. Reszta dnia została wykorzystana na rozpakowywaniu się i urządzaniu domu. Po 22.00 poszłam do pokoju Amber zapytałam się jej czy w pierwszą noc w nowym miejscu mogę z nią spać. Zgodziła się po czym wsunęłam się do niej pod kołdrę i zasnęłyśmy :)
.....
Hej ! to drugie opowiadanie :). Mam nadzieję że się spodoba. Jak tak to piszcie jak chcecie dowiedzieć się o losie bliźniaczek i ich życia :) Miłego czytania :*
