piątek, 11 kwietnia 2014

                                     Życie to nie bajka :)

Cześć ! Mam na imię Emily i mam siostrę bliźniaczkę która ma na imię Amber. Mamy 15 lat. Wraz z rodzicami mieszkamy w Paryżu. Kiedy miałyśmy 12 lat zginął nasz czteroletni brat Max. Pojechaliśmy nad rzekę na której dużo czasu przebywaliśmy. Pewnego dnia też tam byliśmy. Było wspaniale. Max nie umiał pływać. Nagle fale były coraz mocniejsze. Płynęłam do niego ile miałam sił. Ale woda wciągnęła go na dno. Gdy ratownicy wyjęli go z wody to już nie żył. Śmierć Maxa była dla nas wielkim szokiem. Od tamtego czasu nie jeździliśmy już nad tę rzekę. Obwiniałam się o śmierć brata. Nie wybaczę sobie tego, nie uratowałam go, chociaż mogłam. Gdy Max umarł nie pływałam już choć uwielbiałam przebywać w wodzie długimi godzinami ale po tym co się starło nie potrafiłam. Przez to co się wydarzyło chciałam popełnić samobójstwo ale Amber powstrzymała mnie przed tym. Amber nie jest tylko moją siostrą, jest także przyjaciółką. Jest przy mnie w najważniejszych chwilach. Po śmierci Maxa postanowiliśmy się przeprowadzić na drugi koniec miasta. Wszystko w starym domu kojarzyło nam się z nieżyjącym Maxem  i panował wieli smutek. Gdy byliśmy już spakowani to ruszyliśmy w stronę nowego lokum. Dotarliśmy do domu i weszliśmy do środka. Głośno westchnęłam patrząc na wszystkie pomieszczenia i każdy się na mnie spojrzał. Miałam w oczach łzy. Podeszła do mnie Amber: 
-Emily, mi też jest ciężko że Maxa nie ma z nami. Też chciałabym żeby był tu- przytuliła mnie mówiąc to. 
Mi jeszcze bardziej popłynęły łzy, które tak często wypuszczałam na zewnątrz. Rozmazał mi się makijaż i wyglądałam okropnie. Rodzice podeszli do nas i mocno nas przytulili. W pewnej chwili tata powiedział:
- No to dziewczyny witam w nowym domu !
Każda na niego spojrzała smutnymi oczami. Ja i Amber poszłyśmy do swoich pokoi, które znajdowały się na przeciwko siebie. Zaczęłyśmy się rozpakowywać. Nagle wyjęłam z walizki zdjęcie Maxa popłynęły mi kolejny raz słone łzy. Patrząc na zdjęcie powiedziałam : "Braciszku, gdybym Ci pomogła to byłbyś teraz z nami. Powinnam Cię pilnować. Byłeś taki mały a ja... nie upilnowałam Cię. Wybacz mi to, że przeze mnie nie żyjesz. Chciałabym być teraz obok Ciebie. Strzeż mnie tam z góry, wiem że ty mi pomożesz. Wybacz, tak bardzo mi Ciebie tu brakuje" Trzymając w rękach zdjęcie uśmiechniętego Brata usiadłam na podłodze przy ścianie, przysunęłam kolana do siebie i patrzyłam na zdjęcie. Siedziałam tak przez długi czas. Po jakimś czasie usłyszałam pukanie do drzwi i weszła Amber.
- Emily, rozpakowałaś się już ?
Spojrzałam na nią z łzami w oczach. Podeszła do mnie i mocno mnie przytuliła. Dziękuję jej że nic mówiła nic więcej tylko mnie przytuliła. Podniosłam głowę do góry, spojrzałam na nią.
- Amber...- zaczęłam
-Tak? słucham Cię siostro- posłała mi uśmiech
- Bo to moja wina, że... Maź nie żyję prawda?
- NIE ! Emily, nie obwiniaj się, to nie twoja wina. Tak samo mogłoby to być przeze mnie. Ja też go nie uratowałam.
- Ale.. Ty byłaś dalej. Nie miałaś szans tak szybko do niego dopłynąć. To ja mam medale w pływaniu...
W tym samym momencie Amber posmutniała
-Amber ja... Przepraszam nie chciałam tego powiedzieć.
-Rozumiem, nie przepraszaj ale nie wracaj do przeszłości. Musimy dać sobie z tym radę. Musimy rozumiesz?!
-Tak. Dziękuję że jesteś- przytuliłam ją.
Po tym Amber wstała, wzięła ode mnie zdjęcie Maxa i postawiła je na szafce nocnej po czym wróciła do mnie i podała mi rękę żeby pomóc mi wstać. Reszta dnia została wykorzystana na rozpakowywaniu się i urządzaniu domu. Po 22.00 poszłam do pokoju Amber zapytałam się jej czy w pierwszą noc w nowym miejscu mogę z nią spać. Zgodziła się po czym wsunęłam się do niej pod kołdrę i zasnęłyśmy :)
.....
Hej ! to drugie opowiadanie :). Mam nadzieję że się spodoba. Jak tak to piszcie jak chcecie dowiedzieć się o losie bliźniaczek i ich życia :) Miłego czytania :*

niedziela, 6 kwietnia 2014

Prolog.

                                                                    Prolog
                                          ''Zawsze będziesz moją lepszą połową''
             Caroline to bardzo niezdarna 17-nastolatka, która wraz z rodzicami zamierza zmienić swoje życie. Mieszkała w Polsce, lecz od jakiegoś miesiąca może podziwiać wiecznie piękną panoramę Londynu. Jest bardzo spokojną , optymistycznie nastawianą do życia osobą która chciałaby zostać w przyszłości kimś ważnym. Czasami jednak umie pokazać 'pazurki' i przeobrazić się w pewną siebie dziewczynę.
              Rodzice Caroline są bardzo specyficznymi ludźmi. Nigdy nie przekraczają 'tej' granicy i nie pozwalają na wiele, ale chyba już główna bohaterka i jej starszy brat się do tego przyzwyczaili.
              Nastolatka idzie do nowej szkoły, gdzie trudno jej się zaaklimatyzować. Poznaje jednak osobę, która bardzo jej pomoże odnaleźć się w nowym miejscu! Dziewczyna marzy o tym, żeby spotkać swoich idoli...... 
                /więcej zdradzać nie będę! Zapraszam do czytania tego i jeszcze innego opowiadania! :*
                                                   
 

piątek, 4 kwietnia 2014

 siemka :3

postanowiłam zaprzestać bloga-opisy do zdjęć < i tak tego nikt nie czyta> i dlatego oddaje ten blog moim koleżankom i teraz będą tu opowiadanie (chyba miłosne ) nw  :3 od czasu do czasu jeszcze wpadnę ale posty nie będą już do mnie należały :3
                                                                                                  poziomeczka :*  

środa, 12 marca 2014


Moje serce bije zupełnie bez sensu .

Nie zawsze to, co z pozoru wygląda na zepsute, rzeczywiście zepsutym jest.

Zakryć oczy rękami i krzyczeć mam gdzieś to beznadziejne życie z problemami.

Zawładnąłeś moimi zmysłami. ♥



- Jestem dziś wesoła !
- Dlaczego ?
- A tak dla odmiany..


Jak to możliwe . . . że myśląc o nim otworzyłam tymbarka , 'tylko twój' ? .


Mam tylko jedną prośbę. Przytul się do mnie – choć na 5 sekund. Poczuję Twój zapach, dotknę Ciebie, przez chwilę będziesz mój. Potem, obiecuję już nie przeszkodzę Ci w życiu.


Na początku tylko przyjaciel, potem wielka miłość, a na końcu najgorszy facet na świecie.


Przyszłam tutaj tylko po to, żeby zobaczyć Co byś zrobił gdybym Dała ci szansę Wszystko naprawić.


Siedzieli w milczeniu zatopieni w swoich oczach, reszta świata nie istniała.


Gdy ktoś zastanawia się czy kocha, to kochac przestał na zawsze..


Jeżeli ktoś mi powie, że wie co czuję , to chyba spadnę z krzesła i zacznę płakać ze śmiechu.


Wiesz, że jeżeli ktoś pojawia się w twoich snach znaczy, że za tobą tęskni?


Teoretycznie wszystko  jest nie tak.


Syf którego nie ogarniesz . inaczej? życie .


Pozornie wydaje się że wszystko jest w porządku .


Bo Ty tak pięknie pachniesz , kiedy przechodzisz pod oknem śmiejesz się w głos , nie obchodzi Cię to , czy ustoję czy upadnę .


I have no strength.


Siedziała w wannie pełnej piany ze słuchawkami w uszach. nuciła pod nosem, że ma wyjebane, ale w sercu czuła że jest najsamotniejszą osobą na świecie .


Przyjaciele są wtedy , kiedy dwa serca ogarniają się bez słów . Bez myśli . Bez spojrzenia . Bez dotyku . Bez niczego . Wystarczy , że są.


- Płaczesz ?
- Nie, tusz do rzęs sobie zmywam !


- Gdybym umarła.. przyszedłbyś na pogrzeb?
- Nie.
- Aha, szkoda.
- Kochanie..
- Co?
- Ja bym leżał obok Ciebie.


Nauczyłam się płakać w myślach , tam nie muszę się nikomu tłumaczyć .


Grę aktorską mam w małym paluszku,
te ciągłe chichoty, uśmiechy i mówienie, że mam fantastyczny humor, po kilku latach to człowiekowi wchodzi w krew.


Czas nie leczy ran. On tylko przyzwyczaja nas do bólu.


Nie wystarczy podnieść dwóch kącików ust, by być szczęśliwym.


Czasami mam ochotę iść w cholerę, ale nie wiem którędy.


Wsłuchując się w piosenki Twojego ulubionego zespołu, siedzę pośród czterech ścian z papierosem w ustach i kawą między kolanami, wspominając dzień, w którym widziałam Cię po raz ostatni .


I tylko spróbuj klepnąć mnie w tyłek, a tak ci przypierdolę, że poczujesz wiosnę, albo od razu cztery pory roku.


Oznaką szczęścia nie bedzie dla mnie czterolistna koniczyna. tylko świadomość, że bedziesz już zawsze .





Podobno, co ma być, to będzie .


Czasami nadchodzą wieczory, gdy wszyscy inni są szczęśliwi, a Ty słuchając smutnej piosenki szukasz sensu życia.


Jestem nikim spoko. Lecz dla takich jak ty to i tak za wysoko.


I love your smile . ♥


- Miłość jest nie fair.
- Życie też.

Przepraszam. Gdzie mogę złożyć reklamację na zjebane życie?


Bo ty tak pięknie pachniesz . ♥


Papierowe słońce, naklejone chmury i udawane szczęście.


- Spróbuj szczęścia.
- Mam Cię ugryźć?


Nie mów nigdy, że jestem twarda i dam sobie rade, bo nie wiesz jak w środku mnie rozkurwia na części.


Ręce w górę i wszyscy razem krzyczmy, że nie chcemy być zakochani.


Bo przy Nim nawet pech jest słodki.;*


- Pierwszy raz mówisz tak o jakimś facecie.
- No...
- Tylko się nie zakochuj!
- Za późno...


Gdzieś daleko stąd noc oddycha kolorami...


Najtrudniej przemilczeć to, na co brak słów


Każda chwila z Tobą była szczęściem, nie błędem.


Zgłaszam nieprzygotowanie do życia.


- Hej. Co robisz?
- Wpieprzam czekoladę i piszę o tobie piosenkę..
- Mhmm o mnie ..? Ale w dobrym sensie chyba co?
- Haha. Pojebało cię ?


Godzinami szukam pretekstu, by napisać Ci gwiazdkę przy dwukropku..


Dzień dobry .. że tak pozwolę sobie skłamać.


Sennie spoglądam na telefon. 2:37. Masz jedną nową wiadomość. Treść sms'a: Kocham Cię, śpij dobrze. ♥


Artystycznie rozpierdala mi się życie.


A płaczesz ze szczęścia , czy z bezsilności?


W drżących dłoniach kryję łzy.


Ale ja uśmiech zgubiłam. i teraz jest 526 km ode mnie ..


Obudziłam się o 3 nad ranem. Przytuliłam mocno powietrze i rozpłakałam się bez powodu.


I schowała się pod łóżko w obawie że kogoś zawiedzie.


Chyba sobie zrobię pauzę w życiu.


Położyć się spać i nie wstać nigdy więcej.


Jest mi cholernie ciężko patrzeć na Ciebie tak poprostu, jakby nigdy niczego pomiędzy nami nie było.


Tęsknota mnie zabija, to przykre jak jeden człowiek może perfekcyjnie zniszczyć życie drugiej osobie.


Imitacja radości nie wygląda naturalnie.


A najbardziej mnie cieszy, kiedy ty się uśmiechasz.


Ociekasz szczęściem. ♥


Ciężki charakter wiem mam z natury ale chcę wierzyć w słońce , nie chcę już wierzyć w chmury.Ze szczęściem jest jak z sikaniem w majtki: wszyscy to widzą, ale tylko ty czujesz ciepło.

wtorek, 4 marca 2014

-Odeszła !
- I co ?
- I już nie wróciła...
- A on ?
- On ma już inną, a o niej zapomniał
Bo była jedną z wielu.



"- Spotkałam dzisiaj Miłość..
- I co ci powiedziała ?
- Przepraszała.. że nie zawsze trwa do końca..
- Płakała ?
- Płakała.. bo często rani..
- Krzyczała ?
- Krzyczała.. że nie zawsze jest piękna..
- Śmiała się?
- Śmiała.. bo umie z siebie kpić..
- Żałowała czegoś?
- Żałowała.. że ludzie nie zawsze traktują ją poważnie..
- Była zła ?
- Złościła się.. że czasem w nią wątpimy..
- Cieszyła się ?
- Cieszyła się.. że jej tak często szukamy..
- Powiedziała Ci coś jeszcze ?
- Powiedziała.. że nie jest dla mnie.. "



' O! Spójrz. Znowu ma inną.
Daj spokój. On już mnie nie obchodzi.
'Tak?! To dlaczego ubierasz sukienkę, w której najbardziej Cie lubił?


- Dziewczynko, dlaczego płaczesz?
- Bo kocham...
- W takim razie powinnaś się cieszyć.
- Ale ja żle kocham.
- Nie da się kochać żle, dlaczego tak myślisz?
- Bo chłopak, którego kocham jest zły, więc i miłość jest zła.
- Dlaczego mówisz, że on jest zły?
- Bo żle robi.
- W takim razie nie powinnaś go kochać.
- Ale jednak go kocham, bardzo mocno.
- Ale za co?
- Za jego uśmiech, za poczucie humoru, za zrozumienie, za to że jest do mnie podobny i za to że kiedyś mnie kochał.
- A już cię nie kocha?
- Nie.
- Ale ty nadal go kochasz?
- Tak.
- Dlaczego?
- Bo było mi z nim bardzo dobrze.
- A chciałabyś z nim znowu być?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo mu już nie ufam.
- Ale nie ma miłości bez zaufania.
- Za to też go kocham.
- Dlaczego?
- Bo skoro mu nie ufam, to się na nim nie zawiodę.
- Dziwna jesteś.
- Nie dziwna, tylko zakochana...



-Dziewczyno.?! Dlaczego jesteś cała zakrwawiona.?!-Chciałam wyciąć z siebie duszę. Bo ponoć to dusza kocha, nie serce. A ja.A ja już nie chcę kochać.Rozumiesz?Mniej będzie mnie bolała strata duszy niż miłość do frajera, który mnie rani na każdym kroku;(



Zabij się ...
proszę...
Bo nie wiesz co czynisz....
Ranisz siebie, ranisz mnie
Ranisz nas...



'- Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.'



`-Chciałabym być truskawką.
-Dlaczego akurat truskawką.?
-Bo powiedziałeś kiedyś, że kochasz truskawki.`



'Mam nadzieje że te opisy wam się spodobają !. By ; D



"- Halo, słucham
- Halo, Kazik?
- Nie, nie Kazik, Jola.
- Przepraszam pomyłka
- No to po co pan dzwoni?
- To po co pani podnosi słuchawkę?" Brunet wieczorowa pora

-Przecież Ty lubisz musli.
-Ale nie jak tęsknie !! :(

O Ku**.....! piłaś cos?
-Niic... tylko pół butelki whisky u psychoanalityka..."

"-Nie ma przeznaczenia, są tylko przypadki.
-A jakbym teraz skoczył to byłoby przeznaczenie, czy przypadek?
-Skocz, to się dowiesz."
'Skazany na bluesa'

"MIASTO ANIOŁÓW"
"-Nie wiesz jak smakuje gruszka?
-Nie wiem jak smakuje Tobie .."

sobota, 1 marca 2014


  I nieważne już kto popełnił błąd. Chcesz.? To za wszystko teraz przeproszę.



. Wez i przytul mnie do siebie :**




. I nieważne już kto popełnił błąd. Chcesz.? To za wszystko teraz przeproszę.




` . Jeżeli nie potrafisz zrozumieć mego milczenia nigdy nie zrozumiesz moich słów.




` . Bez Cierpienia nie rozumie się szczęścia `.




. ` Źle nie jest , ale ' dobrze ' wygląda inaczej .`




. Zazwyczaj wieczorami mam ochotę na życie z Tobą wiesz?.




zaakceptuj to, że lubię Cię trochę bardziej niż powinnam. ; *




tu właśnie chodzi o to, by mieć wokół tych, co są cenniejsi niż złoto



Ja też mam przecież serce ,którego często nie chcesz .



Choć często niepewnie, a czasem tak trudno wciąż warto próbować, nigdy nie jest za późno.




' . Because I want to be your only one, and finally .. :**




. Look Into My Eyes, and tell me what U see .; *




. Bo Dziś mi wszystko jedno .





.. To drobne Ciało Skrywa Tak Wielke Serce <3.

środa, 26 lutego 2014

Przyjaźń powiększa szczęście i pomniejsza nieszczęście, podwajając naszą radość i dzieląc na pół smutek 



Wykreślić ze świata przyjaźń… To jakby zagasić słońce na niebie, gdyż niczym lepszym ani piękniejszym nie obdarzyli nas bogowie.

Będę przy tobie” to najlepsza obietnica, jaką może złożyć przyjaciel.



I nie tykając nazwiska pisze to z czystym sumieniem, takich jak ty kurwo powinno się ubijać kamieniem.




przyjaciółka – tak to właśnie ona buduje twój świat, daje Ci tysiące powodów do uśmiechu i to właśnie ona potrafi się śmiać z Tobą w chwilach kiedy do śmiechu, płakać w chwilach kiedy nie masz sił, a najważniejsze że potrafi być przy Tobie w dzień i noc milcząc, słuchając jak klniesz na życie. człowiek który ma taką przyjaciółką ma cholerne szczęście, bo nie każdy ją znajduje.





jestem psychopatyczną suką. tak. doskonale o tym wiem. przecież normalna osoba nie cieszy się z tego, że jej były ‚przyjaciel‚ ma totalnego doła…


przyjaciel? nie w tych czasach kochanie. ‚przyjacielem‚ to teraz możemy nazwać wino.





Weszła spokojnie do szkoły. Dziś miała zły humor, więc wolała powiedzieć przyjaciółce, aby zeszła sama. Usiadła na ławce i powoli zaczęła przebierać buty. Schylona, wiążąc adidasy, nagle poczuła czyjąś dłoń na ramieniu. Podniosła wzrok i zobaczyła swojego byłego przyjaciela. Na jej twarzy pojawiło się olbrzymie zdziwienie. ‚Możemy porozmawiać?’ zapytał drżącym głosem. Wstała i szybkim, zamaszystym ruchem uderzyła go w twarz. Wszyscy na korytarzu wraz z księdzem rzucili na nich zszokowane spojrzenie. ‚Gdzie byłeś, kiedy ja chciałam z Tobą porozmawiać..?’. Po czym spakowała kozaki do worka i ruszyła w stronę szatni.





To przyjaźń zdejmuje z siebie pasmo milczenia.













Kiedy wpadała w jakiś konflikt z przyjaciółmi, od razu wydawało jej się, że to jej wina. Wmawiała sobie, że to Ona się zmieniła i przez nią wszystko się sypie. Czuła się tą gorszą. Od razu wtedy przepraszała i szukała wyjścia z tej całej sytuacji. Z czasem nie wytrzymała presji. Przyjaźń zaczęła się sypać a Ona dalej szukała w tym swojej winy. Usiadła i po jej policzku pociekły słone łzy. Popatrzyła się w lustro i… zrozumiała, że to nie prawda. Jest wspaniałą osobą, chociaż zagubioną . Kiedy Ona cierpiała, każdy wspaniale się bawił. Wmawianie sobie, że jest zawsze wszystkiemu winna, było sprzeczne z prawdą. Była niesamowicie wrażliwą osobą, wszystko brała sobie do serca a inni? Inni nie widząc tego, traktowali ją dość oschle. Nikt nie mógł zrozumieć, jak wiele dla niej znaczy takie uczucie jak przyjaźń i jak wiele jest w stanie zrobić, aby to utrzymać.